czwartek, 15 czerwca 2017

373. Jabłka w koszyku, czyli pachnący zestaw DMC

Witajcie!

   Co prawda, właśnie rozpoczął się sezon truskawkowy, ale w Jacewiczówce zagościły haftowane jabłuszka. 

Perfumowany zestaw do haftowania dostałam kiedyś o naszej blogowej Koleżanki Renaty :) Strasznie go byłam ciekawa, ale jakoś nie było nam po drodze. Aż nabrałam ochoty na mały przerywnik w haftowanych akurat pracach i tak padło na jabłuszka. 

   Zestaw zawiera kawałek kanwy, kilka pasemek muliny dmc, schemat, oraz igłę. Po otwarciu cały zestaw pięknie pachniał jabłuszkiem.

   Ten aromat od razu skojarzył mi się z zapachowym długopisem z dzieciństwa. Pamiętacie? Był np taki z narysowanym jabłuszkiem i tak pachniał atrament, gdy się nim pisało.

   Kiedy zapach nieco się ulotnił, okazało się, że tak naprawdę perfumowana jest jedna mulina, w moim przypadku - jeden z odcieni zieleni. Niemniej, kiedy tylko niteczka przechodziła przez kanwę, lub w momencie nawlekania igły, zapach stawał się intensywniejszy, sprawiając, że wyszywanie było jeszcze przyjemniejsze.

   Co do samej kanwy, to jest biała, lekko połyskująca, ale niestety dość miękka i cienka. Bez tamborka, wyszywanie chybaby nie było możliwe. A ponieważ dołączony do zestawu fragment kanwy to kwadracik o wymiarach zaledwie 15/15 cm, użyłam tamborka o średnicy 10cm. To trochę minus tego zestawu, bo nie każdy taki mały tamborek w domu posiada.

   Całość haftowała się bardzo przyjemnie. Schemat dobrze opracowany, wyraźny, wydrukowany na dobrej jakości papierze, więc posłuży wiele razy. Dość śliska kanwa i jej splot, oraz mulina dmc (również śliska) różnie współpracowały, ale ostatecznie się "dogadaliśmy". Trzymałam się oryginału wzoru, ale nie za bardzo podoba mi się użycie w konturach tego samego koloru co w hafcie. W wielu miejscach mija się to z celem, bo pracochłonny backstitch zupełnie gubi się w całości.

   Tak jak wspomniałam, kanwa jest dość miękka, więc by móc w ogóle gotowy haft wykorzystać, najpierw podkleiłam go kartonikiem, następnie wycięłam kontur koszyczka i nakleiłam całość na ozdobny kartonik. Tym samym powstała fajna aplikacja, którą wykorzystam pewnie na kartkę. Myślę jeszcze nad oprawą, która podkreśli, a nie przytłoczy, haftowanych jabłuszek.

   Dodam tylko, że haft nadal pachnie, chociaż od wyszycia jabłuszek minęł ponad miesiąc. Oczywiście najintensywniej, gdy delikatnie potrzemy go palcem.











Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego długiego weekendu!


30 komentarzy:

  1. Piękny koszyczek! Szkoda, że nie czuć jak pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Z chęcią podzieliłabym się zapachem ;)

      Usuń
  2. Fajny koszyczek. Lubię takie maleństwa przyjemie się je haftuję a z ulatniajacym się miłym zapachem musiało pracować się jeszcze fajniej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Niby maleństwo, ale pracy przy nim sporo, zmiany kolorów i backstiche. Przyjemny zapach tylko motywował ;)

      Usuń
  3. No i czas na tegoroczne jabłuszka też nadejdzie:) Pięknie!
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nałogowym pożeraczem jabłek, więc nie mogę się doczekać tych tegorocznych ;)

      Usuń
  4. Zapachniało jabłuszkami od samego patrzenia.Ja jeszcze pamiętam trudno wtedy dostępne mydełko zielone jabłuszko, które mama przechowywała w szafie z bielizną. Pachniało cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie zamienilabym backstitche na jakiś ciemny brąz. Tez nie lubię jak ich nie widać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Kasiu! Tym razem chciałam się trzymać oryginału, ale gdybym haftowała jabłuszka jeszcze raz na pewno zamieniłabym kolor kontur!

      Usuń
  6. Śliczny obrazek :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny hafcik :) Pachnące zestawy są super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czytać Twoje recenzje hafciarskich produktów!
    Jabłuszka pachną aż przez monitor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajniutki zestaw...ślicznie wyszło...

    OdpowiedzUsuń
  10. No pamiętam te długopisy Aniu!! A jabłuszka na pewno pięknie wykorzystasz - jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy zestaw ! Chyba przyjemnie się wyszywa taki pachnący wzór :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny ,letni hafcik !
    Aż chiałoby się spróbować takiego jabłuszka:)
    Pozdrawiam:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny hafcik i przyjemnie musiało się go wyszywać:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uroczy hafcik, więc się nie dziwię że fajnie Ci się go haftowało :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu śliczny koszyczek z jabłuszkami stworzyłaś.. No właśnie szkoda że ja go nie czuję.. Pozdrawiam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet nie wiedziałam, że są takie cuda, jak perfumowane zestawy do haftu! Człowiek codziennie uczy się czegoś nowego :) Uroczy ten hafcik jest, a jak jeszcze pachnie to już w ogóle :)
    Choć fakt, nie każdy posiada malutki tamborek w domu, więc można mieć problemy z takimi maluchami :)

    OdpowiedzUsuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!